Pierwszy kraj w Europie całkowicie legalizuje marihuanę. Będzie lepiej niż w Holandii
Kiedy myślimy o marihuanie, jako pierwsza do głowy przychodzi nam Holandia. Niewiele osób zdaje sobie jednak z tego sprawę, ale używka na terenie Holandii jest tak naprawdę nielegalna. Posiadanie marihuany jest tam karane, jednak w większości przypadków jest tolerowane przy niewielkich ilościach. Nie ma pełnej wolności i swobody, jaką chce wprowadzić inny europejski kraj. Zarówno produkcja, jak i konsumpcja będą tam w pełni legalne. 

Decyzja o legalizacji została tam ogłoszona jeszcze w listopadzie zeszłego roku. Kiedy nowy rząd doszedł do władzy, jedną z pierwszych decyzji, była legalizacja używki. Zdaniem członków lokalnego rządu, polityka prowadzona przez ostatnie 50 lat, była nieskuteczna, dlatego należało ją zmienić. Przykład wielu stanów w USA pokazuje zresztą, że legalna marihuana sprawia, iż rzadziej sięgają po nią ludzie młodzi. 

Kraj, o którym cały czas mowa, to oczywiście Luksemburg. Będzie to pierwsze państwo w całej Europie, w którym marihuana zostanie w pełni zalegalizowana zarówno w przypadku uprawy, jak i konsumpcji. Posiadanie używki nie będzie niosło ze sobą przykrych konsekwencji prawnych, jak ma to miejsce na przykład w naszym kraju. 

Luksemburg czeka jednak jeszcze dość długa droga. W krajach sąsiadujących status prawny używki jest nieco inny, a przecież na terenie Unii granice są w pełni otwarte, dlatego trzeba będzie wprowadzić regulacje. 

 
16 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 14 sierpnia 2019 o 18:08 przez e-wonsz

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 sierpnia 2019 o 14:08 przez jatoja
Źródło: https://www.instagram.com/joanna_osyda/?hl=pl
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 sierpnia 2019 o 14:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 sierpnia 2019 o 21:08 przez jatoja
Dlaczego okna w samolocie muszą być odsłonięte na czas startu i lądowania?
Jeśli lecieliście kiedykolwiek w życiu samolotem, to zapewne natknęliście się na coś takiego. Chodzi oczywiście o prośbę załogi o odsłonięcie okien krótko przed lądowaniem. Okna odsłonięte są także w trakcie startu maszyny. Czy chodzi tutaj o przygotowanie pasażerów do pierwszego kontaktu z ziemią po tak długim czasie spędzonym w powietrzu? Zdecydowanie nie. Chodzi o coś ważniejszego niż zwyczajny komfort psychiczny uczestników lotu.

Odpowiedź na to pytanie znaleźliśmy na portalu Quora. Udzielili je przedstawiciele branży lotniczej – oficer ds. bezpieczeństwa lotów, pilot i członek IATA, Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych.

Okna są więc odsłonięte ponieważ pasażerowie mogą przydać się załodze samolotu. Jeśli tylko coś pójdzie nie tak – z silników zacznie wydobywać się dym itp. – pasażerowie na pewno natychmiast dadzą o tym znać. Jeśli załoga miałaby w tym przypadku polegać tylko na sobie, to na pewno całość byłaby dużo trudniejsza do ogarnięcia.

Na wypadek katastrofy okna muszą być odsłonięte. Załoga w takiej sytuacji musi dobrze widzieć co dzieje się na zewnątrz samolotu i zaplanować całą procedurę. W tym przypadku mogą liczyć się nawet sekundy. Personel naziemny ma w takiej sytuacji również lepszy wgląd do wnętrza maszyny.

Ludzki wzrok potrzebuje kilku chwil, aby przyzwyczaić się do dziennego światła. Jeśli więc lot odbywa się w dzień i nagle wpuszczono by światło do wnętrza samolotu, to każdy pasażer na moment mógłby zostać oślepiony. Taka sytuacja nie brzmi wprawdzie wcale groźnie, pomyślcie jednak co by było, gdyby coś takiego wydarzyło się w trakcie awarii, kiedy to trzeba wszystkich natychmiast ewakuować. Oto kolejny powód.

Linie lotnicze mają jednak swój wewnętrzny regulamin i nie u każdego przewoźnika trzeba odsłaniać okna przed lądowaniem.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 sierpnia 2019 o 21:08 przez e-wonsz