Znalazła zeszyt męża. Ma w nim spisane partnerki, z którymi spał: „Pati, lubi ten sport”
Na łamach portalu popularne.pl możemy przeczytać list od jednej z czytelniczek, która znalazła zeszyt swojego męża. „To jest moim zdaniem bardzo dziwne, że mój mąż ma spisane wszystkie kobiety, z którymi spał. Mało tego… Przy każdej z nich ma krótki opis tego, jakie one były”

Dalej na popularne.pl czytamy, że 

I może nie dziwiłby fakt, gdybym znalazła jakieś stare notatki Piotrka, ale wiem, że on to przepisywał do nowego zeszytu! Pomyślicie skąd mogę wiedzieć? Otóż ten zeszyt kupiłam naszej córce do szkoły, a on musiał jej go zabrać. To jest chore!

Zeszyt był też nieźle schowany, to nie jest tak, że on go zostawił gdzieś na wierzchu. Absolutnie nie. Robiłam porządki u córki w pokoju i chciałam schować zabawki, którymi wiedziałam, że już nie będzie się więcej bawić. Powkładałam je w pudła i zwiozłam do piwnicy w bloku. Ciężko mi było z tymi rzeczami, ale chciałam mieć to już z głowy. Weszłam do środka, a że nasza komórka jest naprawdę maleńka, trzeba coś wyciągnąć, coś przesunąć, a coś schować, żeby wszystko się zmieściło.

Nagle moim oczom w kącie na regale ukazał się czerwony zeszyt mojej córki. Z tego wszystkiego to przez chwilę nawet pomyślałam, że to ja go zniosłam na dół z tymi rzeczami. Okazuje się jednak, że nie, o czym przekonałam się już w windzie, bo wzięłam oczywiście zeszyt ze sobą. Gdy go otworzyłam, pierwsze kilkanaście kartek było pustych, ale gdy jedna z nich przeskoczyła, zobaczyłam jakieś zapiski. To były damskie imiona, a tuż przy nich jakieś dziwne opisy. Szybko domyśliłam się, że chodzi o zbliżenia seksualne mojego męża z kobietami. Byłam wściekła tym bardziej, że wiedziałam, że to nowy zeszyt naszej córki, czyli on musiał to niedawno dość przepisywać. PO JAKĄ CHOLERĘ?!

W głowie miałam setki pytań, ale wiedziałam, że to na co właśnie patrzę jest chore. Żaden mężczyzna nie powinien robić czegoś takiego w związku, a już nie wspominając o tym, że w małżeństwie. Oczywiście od razu gdy tylko weszłam na górę, rzuciłam mu tym zeszytem w twarz i domagałam się wyjaśnień. Zaczął coś pieprzyć, że wszyscy tak robią i to jest normalne. Czy on oszalał? Jacy wszyscy? Pierwszy raz spotykam się z czymś tak nienormalnym. Może jeszcze jakoś bym przymknęła oko na to, że to byłby stary zeszyt znaleziony gdzieś w jego szpargałach, ale nie… To było coś nowego! Jak on mógł mi to zrobić?! I po co te opisy? Wraca do nich pamięcią? Robi sobie dobrze na myśl o tym, co było kiedyś?

Oczywiście te wszystkie pytania mu zadałam, ale nie był w stanie na nic odpowiedzieć. Patrzył na mnie jakby ducha zobaczył. Co on sobie do cholery jasnej myślał? Czy on by chciał, żebym ja sobie robiła taki ranking? Wątpię, bo nawet jak wspominam o byłych w kontekście jakiejś zwyczajnej historii, to on nagle wpada w szał. Szlag mnie trafia i nie wiem, czy jeszcze chcę z nim być. Targają mną emocje, których do tej pory nigdy w sobie nie miałam.

I nawet jak próbuję o tym nie myśleć, to od razu przed oczami pojawiają mi się te słowa o kobietach i o tym, jak z niektórymi mógłby być cały dzień w łóżku… On mówi mi, że to nic dla niego nie znaczy, ale ja wiem, że mnie to zraniło. Napisałam do Was, bo chciałam się dowiedzieć, czy jakaś kobieta miała coś takiego jak ja? Co ja mam zrobić? Odejść?

12 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 czerwca 2019 o 22:06 przez Defdef

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 sierpnia 2019 o 13:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 sierpnia 2019 o 14:08 przez jatoja
Źródło: https://www.instagram.com/joanna_osyda/?hl=pl
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 sierpnia 2019 o 14:08 przez jatoja
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 23 sierpnia 2019 o 21:08 przez jatoja
Dlaczego okna w samolocie muszą być odsłonięte na czas startu i lądowania?
Jeśli lecieliście kiedykolwiek w życiu samolotem, to zapewne natknęliście się na coś takiego. Chodzi oczywiście o prośbę załogi o odsłonięcie okien krótko przed lądowaniem. Okna odsłonięte są także w trakcie startu maszyny. Czy chodzi tutaj o przygotowanie pasażerów do pierwszego kontaktu z ziemią po tak długim czasie spędzonym w powietrzu? Zdecydowanie nie. Chodzi o coś ważniejszego niż zwyczajny komfort psychiczny uczestników lotu.

Odpowiedź na to pytanie znaleźliśmy na portalu Quora. Udzielili je przedstawiciele branży lotniczej – oficer ds. bezpieczeństwa lotów, pilot i członek IATA, Międzynarodowego Zrzeszenia Przewoźników Powietrznych.

Okna są więc odsłonięte ponieważ pasażerowie mogą przydać się załodze samolotu. Jeśli tylko coś pójdzie nie tak – z silników zacznie wydobywać się dym itp. – pasażerowie na pewno natychmiast dadzą o tym znać. Jeśli załoga miałaby w tym przypadku polegać tylko na sobie, to na pewno całość byłaby dużo trudniejsza do ogarnięcia.

Na wypadek katastrofy okna muszą być odsłonięte. Załoga w takiej sytuacji musi dobrze widzieć co dzieje się na zewnątrz samolotu i zaplanować całą procedurę. W tym przypadku mogą liczyć się nawet sekundy. Personel naziemny ma w takiej sytuacji również lepszy wgląd do wnętrza maszyny.

Ludzki wzrok potrzebuje kilku chwil, aby przyzwyczaić się do dziennego światła. Jeśli więc lot odbywa się w dzień i nagle wpuszczono by światło do wnętrza samolotu, to każdy pasażer na moment mógłby zostać oślepiony. Taka sytuacja nie brzmi wprawdzie wcale groźnie, pomyślcie jednak co by było, gdyby coś takiego wydarzyło się w trakcie awarii, kiedy to trzeba wszystkich natychmiast ewakuować. Oto kolejny powód.

Linie lotnicze mają jednak swój wewnętrzny regulamin i nie u każdego przewoźnika trzeba odsłaniać okna przed lądowaniem.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 20 sierpnia 2019 o 21:08 przez e-wonsz