Malwina z „Ex na Plaży” sprzedaje swoje ciało w internecie. I mówi o tym otwarcie. Znamy cennik
Program Ex na plaży to reality show o relacjach pomiędzy uczestnikami, a ich byłymi partnerami lub partnerkami. Program opiera się na flirtach uczestników oraz ich codziennym życiu składającym się głownie z imprez i miłosnych uniesień. Jedna z uczestniczek najnowszej edycji Ex na Plaż - Malwina okazała się dziewczyną, która sprzedaje swoje ciało za pieniądze. I wcale się z tym nie kryje. Dziewczyna o pseudonimie Karina ma swój oficjalny cennik (400 zł za godzinę, 3000 zł za całą noc) oraz publikuje na swoich profilach linki do filmów i zdjęć ze swoim udziałem. Bardzo ciekawie wygląda również jej instagram, na którym występuje pod pseudonimem dreamdoll696.
10 NOWYCH ciekawostek na GŁÓWNEJ
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 31 października 2018 o 15:10 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://www.instagram.com/dreamdoll696/

Komentarze

Zobacz również

Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 maja 2019 o 18:05 przez MarcinZfejsa
Źródło: https://news.sky.com/story/girl-16-kills-herself-after-instagram-poll-to-decide-between-life-or-death-11720670
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 maja 2019 o 18:05 przez MarcinZfejsa
Źródło: youtube
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 24 maja 2019 o 18:05 przez MarcinZfejsa
Źródło: plotek.pl
Sperma zmarłego mężczyzny zostanie wykorzystana do zapłodnienia - to pierwszy taki przypadek na świecie
Coraz bardziej dziwne rzeczy dzieją się na świecie. Na przykład w Polsce przez ostatnie kilka dni padał tak ulewny deszcz, że niemal całe południe naszego kraju walczy z powodziami i wypompowuje wodę z piwnic swoich domów. Oczywiście powodzie zdarzały się u nas już niejednokrotnie, jednak tym razem trudno było przewidzieć taki przebieg zdarzeń. 

Inna dziwna rzecz z ostatniego czasu nie wydarzyła się jeszcze nigdy. Mowa o wykorzystaniu nasienia zmarłego mężczyzny do zapłodnienia kobiety. Taką decyzję wydał niedawno Sąd Najwyższy w Nowym Jorku. Nie zrobiono tego jednak bez przyczyny. Decyzja ta została podjęta na prośbę rodziców zmarłego mężczyzny. Zacznijmy jednak od początku. 

Peter Zhu - facet, o którym mowa - był kadetem uczelni wojskowej West Point. Zmarł w lutym tego roku na skutek złamania rdzenia kręgosłupa w trakcie zimowych szaleństw na stoku narciarskim. Od mężczyzny szybko pobrano wszystkie narządy, które dało się jeszcze wykorzystać oraz jego spermę, którą od razu zamrożono. Właśnie wtedy rodzice chłopaka zaczęli się starać o zgodę na jej wykorzystanie.

Rodzice mężczyzny bardzo chcieli zostać dziadkami, a Peter był ich jedynym synem. Nie mają więcej możliwości, a są już za starzy, aby mieć własne dziecko. Dlatego wpadli na pomysł wynajęcia surogatki i wykorzystania nasienia syna do zapłodnienia opłaconej matki. 

Kilka dni temu Sąd Najwyższy w stanie Nowy Jork wydał pozwolenie na przeprowadzenie zabiegu. Sędziowie nie znaleźli żadnych przeciwwskazań prawnych, aby przeprowadzić podobną operację. Już za niecały rok dziadkowie będą mogli cieszyć się swoim wnukiem i zaopiekować się nim. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 24 maja 2019 o 15:05 przez e-wonsz
Skandal w jednym z polskich szpitali. Lekarze ukrywali epidemię groźnych bakterii i fałszowali akty zgonu zmarłych pacjentów
Tak poważnej afery nie było od dawna. W szpitalu MSWiA w Warszawie doszło do poważnych zaniedbań, tuszowania sprawy i oszukiwania rodzin zmarłych pacjentów. Tak właśnie - zmarłych pacjentów, ponieważ cała sprawa zebrała spore żniwo. W tamtym czasie doszło do zgonu trzech osób zakażonych, a kilka innych ledwo wyszło cało z opresji. Zacznijmy jednak od samego początku. 

W szpitalu MSWiA w Warszawie doszło do zakażenia bakteriami Klebsiella Pneumoniae (pałeczka zapalenia płuc). Według zeznań dociekliwych członków rodzin zmarłych pacjentów, lekarze mieli ukrywać całą epidemię i tuszować sprawę. Zmarli pacjenci mieli wpisywane inne przyczyny zgonu w dokumentach, jednak córka jednego z nich zdecydowała się zbadać całą sprawę. Dzięki jej dociekliwości wyszła na jaw prawdziwa przyczyna śmierci, a było nią działanie bakterii Klebsiella Pneumonia, albo raczej powikłania po zakażeniu. 

Bakteria ta jest bardzo groźna. W zaledwie kilka dni powoduje zapalenie płuc, wyniszczenie wątroby, trzustki, nerek. Osłabieni po operacji pacjenci nie mają żadnych szans na przeżycie czegoś podobnego, a bakteria szalała w szpitalu na dobre. Jeden chory zarażał się od drugiego, a lekarze zamiast odizolować część pacjentów i jakoś opanować całą sytuację, udawali, że wszystko jest w porządku i nic się nie dzieje. 

W sprawie jednej ze śmierci toczy się obecnie śledztwo prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie. W tamtym czasie zmarło jeszcze dwóch pacjentów - z tej samej przyczyny - oraz doszło do zakażenia dodatkowych 14 osób. Te na szczęście uniknęły śmierci. 

Bakteria jest odporna na leczenie antybiotykami. Wszyscy zmarli pacjenci byli w jakiś sposób osłabieni po operacjach lub innych zabiegach. Pochodzili z różnych oddziałów. Klebsiella Pneumoniae szalała więc po całym szpitalu. W trakcie śledztwa udało się dociec, że lekarze oraz pielęgniarki byli świadomi całej sytuacji. Nie uważali oni jednak jej za na tyle poważną, aby zawiadamiać służby epidemiologiczne. 

Zdaniem lekarzy po wielu operacjach istnieje spora ilość czynników ryzyka, które mogą doprowadzić do śmierci chorego. Pracownicy szpitala nie są w stanie stworzyć jałowych i sterylnych warunków dla każdego z pacjentów, mimo usilnych starań. 

Całkiem możliwe, ze lekarze zostaną oskarżeni o błąd w sztuce, a rodziny ofiar otrzymają pokaźne odszkodowanie. Rekordowa kwota, jaka padła w podobnej sprawie wynosiła 1,2 mln złotych. 

Cała afera miała miejsce jeszcze wiosną 2016 roku, jednak rodziny zmarłych dopiero teraz zdecydowali się upublicznić całą sprawę. 

 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 23 maja 2019 o 17:05 przez e-wonsz
Źródło: https://wiadomosci.wp.pl/seria-zgonow-w-szpitalu-mswia-lekarze-mieli-ukrywac-zakazenia-groznymi-bakteriami-6383755253466753a?fbclid=IwAR3oSfLuM2dQcZxVftLVh4fQgFIyhpuZZAmRmVXCEn8yTYMAJCTkDm2NwyM